Poznaj nas

Nasze początki

Nasza historia zaczyna się jeszcze przed wojną, kiedy to dziadek Franciszek z pasją szczepił drzewa, krzewy i przede wszystkim róże, które uwielbiał. W czasie wojny ta pasja do roślin przypadkowo uratowała mu życie!

Dzięki temu od razu po wojnie, w 1946 roku razem z żoną Walerią postanowili, że kwiaty będą nieodłączną częścią ich działalności. I tak łączyli rolnictwo z ogrodnictwem, czasy były różne, ale nigdy nawet na chwilę nie zrezygnowali z produkcji kwiatów. Już wtedy było wiadomo, że Brudło to jest gość i po jego piękne kwiaty ustawiały się kolejki na targowiskach (cieszy nas, że te kolejki tworzą się do dziś! 🙂

Trudne decyzje

Kiedy do rodzinnego biznesu powoli zaczął wkraczać syn Zdzisław i jego żona Małgorzata, nadal produkowali kwiaty, warzywa, uprawiali pola i hodowali zwierzęta. Ale pewnego dnia (lata 90) przyszedł czas podjąć trudną decyzję, w którą stronę pójść – bo gospodarstwo w takiej formie dłużej nie mogło funkcjonować.

Po długim namyśle stwierdził, że kwiaty chyba nie dadzą umrzeć z głodu – i tak żyjemy do dziś! Każdego roku inwestował wszystkie pieniądze w rozbudowę, wiele szklarni i tuneli zbudował własnymi rękoma, niektóre z nich stoją do dziś.

Rośniemy

Pomimo ciągłej rozbudowy budynek biura i jadalni pracowniczej od zawsze był sercem tej firmy – choć wydaje się niepozorny to ma naprawdę długą historię. Sam dziadek Franciszek wysiewał tam begonie i pilnował nocami ognia w piecu.

Czas płynął, dzieci zaczęły rosnąć i też – jak śliwka w kompot – wpadły w ten biznes po uszy. Skończyły branżowe studia i wspólnie, ramię w ramie, ojciec i córki prowadzą ten niezwykle wymagający i pracochłonny biznes.

Zapraszamy!

Wspólnie twierdzimy, że rośliny są lekiem na całe zło i nawet jak są trudniejsze i gorsze dni, to wystarczy nam w samotności pochodzić po produkcji, popatrzeć jak to wszystko pięknie rośnie, jak kwiaty się do nas śmieją –daje nam to niesamowitego kopa do działania. Kolejne dzieci choć małe, wciąż rosną, kto wie, jak potoczy się ich historia? Trzymajcie za nas kciuki

Zapraszamy do Jaromierza, poczujcie tę wibrującą roślinną energię, która napędza nasze życie!